Wypowiedzi kierowców po wyścigu
1. miejsce - Dominik Wasieńko ( Team Lotus )
Coż, w kwalifikacjach bylem zdolny do zdobycia p1, ale nie zdobyłem. Ostatecznie p2. Start fatalny. Na t1 zarzuciło mi przodem. Nie wiem do tej pory jak udało mi się wyprowadzić bolid ale udało się. Następne walka z Tomkiem Masio. Frustracja we mnie narastała, gdy bolid Ferrari na prostych oddalał się. Załapałem tarkę i obróciłem się. 6 sek straty do czołówki. Od tego momentu jechałem demonicznym tempem. Odrabiając z każdym okrążeniem jakieś dziesiąte. Po pit stopach nadal bylem za Masio i Kościelnym. Kierowca Lotus Renault bardzo optymistycznie zaatakował ostatni zakręt. Pewnie by się udało, ale na jego drodze stanęła mała niepozorna pomarańczowa tarka, która nakierowała Kamila na ścianę Następnie dogoniłem Tomka Masio, który również popełnił błąd Pozostał Rafał. Strata była spora. 5 sek. Cisnąłem 120 % chyba już, opony zużywały się ekstremalnie szybko. Na ostatnim stincie musiałem podjąć wysokie ryzyko i przejechać na softach 11 okrążeń. Na 36 okrążeniu doszedłem do Rafała. Zbliżyłem się wystarczająco by złapać tunel. Na do hamowaniu w końcówce 2 sektora Rafała zjechał do wewnętrznej broniąc się. Myślę ze nie spodziewał się tego jak bardzo opóźniłem hamowanie i z większą prędkością wyprzedziłem go po zewnętrznej w tym zakręcie. Do końca wyścigu nadal pozostawało 3 okrążenia. Stan tylnych opon był fatalny. Zarzuciło mnie groźnie kilka razy, a każdy szczegół dyfra widział z tylu już Rafał Janicki. Walka był twarda i ostra. Obydwaj walczyliśmy do upadłego. Ostatnie 2 zakręty pokonałem już praktycznie bez tylnej opony. Dzięki ponownie za walkę Rafał i gratulacje dla Mariusza.
2. miejsce - Rafał Janicki ( mercedes GP )
Kolejny wyścig, w którym było dużo emocji. Po zdobyciu PP nie byłem pewien, czy tą pozycję dowiozę do mety, ponieważ na treningach nie udało mi się poradzić ze sporą nadsterownością w wolnych zakrętach, zwłaszcza w T3 i T13. Podczas wyścigu było gołym okiem widać, że w tych partiach toru dużo tracę. Dodatkowo warto dodać fakt, że zmniejszyłem przed wyścigiem siłę hamowania, unikając jednocześnie sytuacji z ostatniego okrążenia w GP Włoch, gdzie hamowałem tylko trzema hamulcami. To posunięcie okazało się jednak błędem. Przez cały wyścig jechałem w sumie wolno, kręciłem czasy o ponad 0.5s gorsze niż w treningach. Kiedy z walczącej czwórki na początku wyścigu: ja, Kamil, Tomek i Dominik odpadł w późniejszej fazie kierowca Lotus Renault i Ferrari toczyłem walkę z Dominikem o P1. Po ostatnim pit stopie miałem nad kierowcą Renault około 3.5s przewagi. Niestety szybko ją straciłem, jadąc o te 0.5s wolniej od Dominika i w pewnym momencie Wasienko wskoczył na P1, po udanym ataku z jego strony na dohamowaniu, gdzie jak już wcześniej pisałem nie miałem większych szans z mniejsza siłą hamowania. Na ostatnim okrążeniu miałem jeszcze możliwość ataku na P1, jednak opony nie były już w dobrej kondycji i nie chciałem ryzykować rozbicia się na ścianie. 2 miejsce to jednak bardzo dobry wynik patrząc na to, że mój najgroźniejszy rywal w walce o tytuł - Tomek Masio nie ukończył tego wyścigu, jest na moją korzyść. Zwiększę tym samym przewagę nad nim do 31 punktów co daje mi pewien komfort na kolejne wyścigi. Przed nami Suzuka, powiem szczerze, że bardzo lubię ten tor i już nie mogę się doczekać jazdy po tym torze. Podziękowania dla Dominika za drugą z rzędu już zaciętą walkę o P1. 3. miejsce - Mariusz Stankiewicz ( Team Lotus ) Moje drugie podium w tym roku. Jestem zadowolony z kilku powodów. Po pierwsze zrobiłem sobie miły prezent w moją pierwszą rocznicę w lidze. Po drugie, że stało się to na jednym z najtrudniejszych torów w sezonie i po trzecie przełamałem złą passę ostatnich wyścigów. Jeśli chodzi o wyścig to kwalifikacje nie zbyt udane, przejechałem jedno czyste kółko w q2, na kolejne już zabrakło mi czasu i dopiero 8 pozycja startowa. Liczyłem na trochę wyższą. Start do wyścigu całkiem udany zyskałem 2 pozycje ale po T1 byłem 7. Później udało się jeszcze wyprzedzić kilku kierowców. Na trzecim stincie długo się broniłem przed Kamilem, który naciskał mnie dość mocno przez ok. 7 kółek. Wyprzedził mnie jednak po moim błędzie kiedy zagapiłem się bo musiałem sprawdzić stan opon. Ostatecznie ukończyłem na 3 miejscu. Dziękuję wszystkim za dobrą jazdę, gratki dla P1 i P2 za pozaziemskie tempo i pozostałym którzy ukończyli wyścig.
wyniki
statystyki |